Jesteś tutaj: StartPoradniaCiążaNaturalna pielęgnacja ciała podczas ciąży

Wyszukiwarka

Wspierają

Reklamy

 

 

 

 

 

 

Naturalna pielęgnacja ciała podczas ciąży

W czasie ciąży w organizmie kobiety zachodzą dynamiczne zmiany. Niektóre z nich sprzyjają urodzie, inne wpływają niekorzystnie zarówno na wygląd, jak i samopoczucie przyszłej mamy. O tym, jak pielęgnować ciało, by było zdrowe i piękne w tym szczególnym czasie, opowiada dr Anna Zieleniewska-Jastrzębska – kosmetyczka i pasjonatka kosmetyków naturalnych.

Na rynku jest dostępnych wiele preparatów kosmetycznych dedykowanych kobietom w ciąży – czym powinna kierować się przyszła mama wybierając kosmetyk dla siebie?

Podstawowym kryterium doboru kosmetyków powinien być ich skład.  Wcierane w skórę specyfiki w mniejszym lub większym stopniu przenikają do krwioobiegu mamy i mogą oddziaływać na dziecko. Jeśli kosmetyk jest przeznaczony dla ciężarnych i posiada stosowne atesty, mało prawdopodobne jest, aby miał w swoim składzie substancje szkodliwe dla płodu. Może jednak zawierać np. parabeny, które - choć nie zostało to do końca potwierdzone - są podejrzewane o zaburzanie gospodarki hormonalnej. W preparatach natłuszczających i uelastyczniających powszechnie stosuje się też parafiny. Choć te wykorzystywane w kosmetyce mają najwyższą klasę czystości i są odpowiednie nawet dla skór wrażliwych i atopowych, nie są wskazane dla osób ze skłonnością do nadmiernego wydzielania sebum. Dlatego kobiety, które w czasie ciąży borykają się z tłustą i łojkotową cerą, powinny raczej wybierać emolienty stworzone na bazie naturalnych olejów, np. oliwy z oliwek, oleju ryżowego lub olejku ze słodkich migdałów. Generalnie najlepiej unikać chemii.

Istotnym czynnikiem jest też zapach kosmetyku. W okresie ciąży zmysł powonienia kobiety wyostrza się powodując, że staje się ona wyjątkowo wrażliwa na otaczające ją aromaty. Często te dotychczas lubiane powodują mdłości, dlatego najlepiej od razu zdecydować się na produkt bezzapachowy.

Jak działają kosmetyki zapobiegające powstawaniu rozstępów – czy ich moc wynika z właściwości natłuszczających, czy też zawierają jakieś specjalne składniki?

Dobroczynny wpływ na naszą skórę ma już sam masaż związany z aplikacją kosmetyku. Nadaje on skórze gęstość i poprawia jej elastyczność, co zmniejsza ryzyko pękania włókien kolagenowych. Składniki aktywne zawarte we wmasowywanych preparatach kosmetycznych dodatkowo przyspieszają produkcję białek zapobiegając powstawaniu rozstępów. Z roślinnych surowców kosmetycznych, bezpiecznych dla ciężarnych, takie działanie wykazuje wyciąg ze skrzypu polnego. Korzystny wpływ mają również wyciągi z bluszczu pospolitego czy przywrotnika oraz aloes i dziurawiec, które mają właściwości gojące. Z kolei substancje tłuszczowe zawarte w kosmetykach do pielęgnacji ciała głównie ułatwiają masaż, ale też zmiękczają i odżywiają skórę. Szczególnie korzystne działanie przeciw rozstępom mają: olej z róży piżmowej, olej z orzechów makadamia i olej z owoców rokitnika.

Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku przyszłych mam masaż powinien się ograniczać do krótkotrwałego i delikatnego wtarcia preparatu, ponieważ długotrwałe, energiczne masowanie, szczególnie okolic brzucha, może wywołać przedwczesne skurcze.

Od kilku lat głośno mówi się o niekorzystnym wpływie substancji konserwujących na organizm ludzki. Wystrzegamy się chemicznych konserwantów w żywności. Dlaczego lepiej unikać ich także w kosmetykach?

Konserwanty z jednej strony chronią nasze kosmetyki przed bakteriami czy grzybami, które mogłyby się przedostać podczas ich użytkowania czy produkcji, ale z drugiej strony mogą wywoływać różnego rodzaju dolegliwości skórne takie jak podrażnienie, swędzenie, nadmierne przesuszenie, reakcje alergiczne. Wspomniane wcześniej parabeny są podejrzewane o zaburzanie gospodarki hormonalnej, a nawet o udział w powstawaniu komórek raka piersi. Inne konserwanty mogą mieć toksyczny wpływ na system nerwowy, oddziałując niekorzystnie na nastrój i pamięć.

Niestety nie da się produkować kosmetyków na skalę przemysłową bez konserwantów, ale na szczęście istnieją naturalne substancje, jak np. olejki eteryczne, ekstrakty roślinne, alkohol, które działają równie skutecznie. Różnica polega tylko na tym, że produkty z naturalnymi konserwantami nie mają aż tak długich terminów trwałości, jak te z konserwantami chemicznymi, i zwykle są produkowane w trochę mniejszych opakowaniach.

Jakich zabiegów kosmetycznych albo substancji należy bezwzględnie unikać? Czy można stosować maseczki na twarz albo farbować włosy?

Kobiety w ciąży mogą oczywiście stosować maseczki i farbować włosy. Ważne jest tylko, żeby zwrócić uwagę, co mają w składzie produkty, które wykorzystujemy. W szczególności dotyczy to pierwszego trymestru ciąży, kiedy płód jest najbardziej narażony na negatywny wpływ substancji chemicznych.

Jeśli chcemy farbować włosy, najbezpieczniejsze będą produkty na bazie naturalnych składników roślinnych, niezawierające amoniaku, rezorcyny, silikonów i parabenów. Koloryzacja sama w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia dla dziecka, dowiedziono bowiem, że substancje nakładane na włosy nie przenikają do krwiobiegu, jednak te wchodzące w skład tradycyjnych chemicznych farb mogą podrażniać i uczulać wrażliwszą w tym okresie skórę głowy. W przypadku pielęgnacji twarzy należy zrezygnować z kremów, peelingów i maseczek złuszczających i rozjaśniających, które w swoim składzie zawierają kwasy owocowe AHA. Ich wpływ, na będące w łonie matki dziecko nie został do końca zbadany. Ponadto mogą one podrażniać skórę i powodować jej przebarwienia. Bezwzględnie należy odstawić kremy przeciwzmarszczkowe z retinolem lub innymi pochodnymi witaminy A, która jest szkodliwa dla płodu. Podobnie jest z wszelkimi kuracjami przeciwtrądzikowymi, w których substancjami aktywnymi są tetracykliny i kwas salicylowy – mogą m.in. powodować wrodzone wady płodu i wywoływać zaburzenia krzepliwości krwi u noworodków. Można je zastąpić naturalnymi kosmetykami zawierającymi likopen (ekstrakt z pomidorów), który jest antyoksydantem i  prawdziwym pogromcą zmian trądzikowych.

Zwracajmy również uwagę czym myjemy ciało i… zęby. W żelach pod prysznic oraz mydłach przeciwbakteryjnych często wykorzystuje się triclosan – środek zapobiegający nadmiernemu rozwojowi bakterii na skórze ludzkiej, który może działać rakotwórczo. Zatem najlepiej poszukajmy takich, które nie zawierają żadnych chemicznych konserwantów. Z kolei wykorzystywane w płynach do płukania ust  w wysokich stężeniach związki fluoru są toksyczne dla organizmu.

Czy to oznacza, że mamy przestać dbać o zęby?

Nie – wystarczy, że tradycyjny płyn do płukania zastąpimy naturalnym, którego głównym składnikiem aktywnym jest ekstrakt z szałwii. Przyglądajmy się też składom lakierów do paznokci, dezodorantów i perfum. Jeżeli zawierają ftalany (oddziałują na układ hormonalny płodu) lub syntetyczne piżmo (przenika do kobiecego mleka i może działać rakotwórczo) – zrezygnujmy z ich stosowania. W sprzedaży dostępne są dezodoranty, perfumy, a nawet lakiery do paznokci bazujące na naturalnych składnikach. 

A jakich kosmetyków używać po porodzie, żeby szybko wrócić do formy i jednocześnie nie zaszkodzić dziecku?

Zwiotczała skóra okolic brzucha, a także cellulit to pozostałości po ciąży, na które narzeka wiele kobiet. Radykalną walkę z niechcianymi pamiątkami można podjąć dopiero po okresie karmienia piersią, gdyż większość z tych preparatów zawiera przenikającą do kobiecego mleka kofeinę, która jest szkodliwa dla oseska. Do tego czasu ograniczmy się do stosowania  kosmetyków zawierających naturalne składniki gojące, łagodzące i regenerujące skórę, takie jak: wyciągi z nagietka i rumianku, kwas mlekowy, kwas hialuronowy i glicerynę. Szczególnie przyjazne będą doskonale nawilżające i uelastyczniające emolienty – oliwa z oliwek, olej ryżowy lub olejek ze słodkich migdałów.

Do pielęgnacji brodawek i krocza szczególnie polecane są preparaty bazujące na oleju kokosowym, który przyspiesza gojenie ran. Decydujmy się raczej na specyfiki o bardzo delikatnych zapachach lub bezzapachowe - te o intensywnym aromacie mogą działać drażniąco nie tylko na skórę, ale także na nastrój maluszka. Coraz częściej producenci bezwonnych i hipoalergicznych kosmetyków dla niemowląt polecają ich używanie także mamom – to dobre rozwiązanie, które pozwala uniknąć alergii, a przy okazji jest oszczędniejsze.

Pamiętajmy, że każda kobieta jest inna. Bywa, że to, co jest dobre dla jednych, niekoniecznie sprawdzi się w przypadku innych. Na początek najbezpieczniej jest przetestować próbkę kosmetyku, a jeśli nie ma takiej możliwości, zdecydować się na zakup mniejszego opakowania.

Kosmetyki naturalne (prezentowane powyżej) do kupienia w ekodrogerii Skarbiec Natury: www.skarbiec-natury.pl, sklep stacjonarny Skarbiec Natury mieści się w Łodzi przy ul. A. Struga 26.

Ostatnia modyfikacja wtorek, 10 wrzesień 2013 10:17
Oceń artykuł
(0 głosy)
:

Najczęściej czytane

Społeczność

demo