Fotografka na Święta
Jeżeli chcesz zachować ulotne wspomnienia, zapraszam serdecznie na sesje noworodkowe, niemowlęce, rodzinne: WWW.FOTO-GRAFKA.EU
Mama w Wielkim Mieście
Drogie Mamy, na pewno niejednokrotnie wracacie myślami do tzw. „życia przed”. I chociaż trudno się do tego przyznać, nawet przed…
View More
 "Macierzyństwo jest spełnieniem" - portal Mamawlodzi.pl rozmawia z wojewodą łódzkim, Panią Jolantą Chełmińską. >> Portal Mamawlodzi.pl powstał z myślą o…
View More

Nasz portal

Witam w serwisie skierowanym do wszystkich mam z Łodzi,

Znajdziecie tu niezliczoną ilość artykułów na temat macierzyństwa, zapoznacie się z ofertą naszego miasta dedykowaną Wam i Waszym pociechom. 

Będziecie zawsze na bieżąco z tym, co dla Was istotne. Zapraszam do regularnego odwiedzania i współtworzenia portalu.

Redaktor naczelna

Zapraszamy

Mamy (i nie tylko) do pisania na łamach naszego portalu.

Wystarczy jeden e-mail na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

a możesz stać się jednym z redaktorów

Wyszukiwarka

Wspierają

Reklamy

 

 

 

 

 

 

Super User

Super User

Co warto wiedzieć o diecie dziecka? Oto ciekawostki do zastosowania w dziecięcym jadłospisie. 

  • Dzienne zapotrzebowanie na sól wynosi około 3 g i pokrywamy je jedząc niesolone pokarmy, ponieważ chlorek sodu (sól) występuje w naturalnych pokarmach.
  • Pierwsze trzy lata życia dziecka to czas najintensywniejszego rozwoju i wzrastania organizmu, do którego niezbędne są odpowiednie dawki składników mineralnych i białka.
  • Nawet do 80% dziennego zapotrzebowania na witaminę D3 może być „wyprodukowane” czyli uaktywnione w skórze dziecka pod wpływem światła słonecznego.
  • Okres do 3. roku życia to czas, w którym kształtują się nawyki żywieniowe dziecka na całe życie – warto zadbać, by od początku dziecko jadło zdrowo!
  • Zapotrzebowanie dziecka na białko zależy od masy jego ciała. Dziecko powinno otrzymać dziennie 1 gram białka na kilogram masy ciała.
  • Białko powinno pochodzić z różnych produktów. Pokarmy bogate w białko to mleko, sery, twarogi, mięso, ryby, jaja.
  • 2 szklanki mleka (najlepiej mleka modyfikowanego!), kubeczek jogurtu i 30 g sera wystarczą by pokryć dzienne zapotrzebowanie dziecka na wapń.
  • 20% zapotrzebowania na witaminę D3 pokryją pokarmy: tłuste ryby, masło, tran, wątróbka i mleko.
  • Zamiast soli wskazane jest dodawanie do potraw mieszanek ziołowych, np. rozmarynu, estragonu, kopru, majeranku.
  • Dobrym źródłem żelaza są także warzywa strączkowe, chleb pełnoziarnisty, morele, sałata.
  • Niedobór jodu u dzieci zmniejsza zdolność uczenia się i spowalnia wzrost i rozwój fizyczny.
  • Żelazo z produktów pochodzenia roślinnego wchłania się gorzej niż z produktów mięsnych – tylko w 1%.
  • Mleko krowie zawiera obciążające nerki dziecka zbyt duże ilości białka i sodu oraz niekorzystne dla organizmu małego dziecka nasycone kwasy tłuszczowe. Zbyt mało jest w nim natomiast żelaza, nienasyconych kwasów tłuszczowych i niezbędnych do prawidłowego rozwoju witamin A, D, E i C.
  • Najlepiej przyswajalne (wchłania się w około 20%) jest tzw. żelazo hemowe, tj. z czerwonego mięsa, podrobów zwierzęcych (zwłaszcza z wątróbki).
  • W ciągu całego życia potrzeba zaledwie kilka gramów jodu, jednak ta niewielka ilość jest niezwykle istotna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu dziecka.
  • Banany, cykoria, pory, karczochy, szparagi, czosnek, cebula, rośliny strączkowe oraz zboża (owies i jęczmień) są bogatym źródłem prebiotyków, które wzmacniają układ odpornościowy dziecka. Prebiotyki zawierają również niektóre mleka modyfikowane.
  • Częstym problemem wśród dzieci jest niedobór żelaza prowadzący do anemii. By mu zapobiec, należy podawać dziecku produkty bogate w żelazo.
  • Bogatym źródłem jodu są ryby morskie, owoce morza, sól nie oczyszczona lub jodowana, żółtko jaj, sałata, wołowina i mleko modyfikowane.
  • Układ odpornościowy ma dobrą pamięć! Kiedy groźne bakterie dostają się do organizmu, układ odpornościowy na podstawie wcześniejszych „doświadczeń” uczy się, jak bronić przed nimi organizm. Kiedy te same bakterie atakują ponownie, pamięta już, jak z nimi walczyć i robi to efektywniej niż poprzednio.
  • Jelita są największym organem ludzkiego ciała. U dorosłych mają 6-7metrów długości, a ich powierzchnia ma aż 400 m2 – tyle co powierzchnia kortu tenisowego!
  • Zanim dziecko się urodzi, w jego jelicie nie ma żadnych bakterii. Zaczynają one kolonizować jelita tuż po przyjściu dziecka na świat.
  • Prebiotyki są specjalnym typem błonnika, którym żywią się „dobre” bakterie żyjące w jelitach. Dzięki nim bakterie mnożą się i wzmacniają system odpornościowy.
  • „Dobre” bakterie, takie jak bifidobacterie, wspierają rozwój układu odpornościowego dziecka.

MENU PO 1 URODZINACH

Oznaczone zgodnie

Pierwsze urodziny w życiu każdego maluszka to bardzo ważna chwila, symboliczny moment, w którym dokonuje się przemiana z niemowlęcia w juniora. To także czas znaczących zmian w diecie.

 

Pociechy mogą już zasiadać z rodziną do stołu i chcą próbować "dorosłych" dań. Rodzice powinni pamiętać, że to oni (ale także babcie, dziadkowie, nianie i inni opiekunowie) są przewodnikami najmłodszych po krainie żywności i to od nich zależy, jakie będą w przyszłości nawyki żywieniowe dziecka. Nie wszystko co jadają dorośli jest odpowiednie dla maluchów. O czym należy wiedzieć i pamiętać dbając o dietę dziecka po jego pierwszych urodzinach?

Mamo, uwierz w mój apetyt

Choć w drugim roku życia przyrosty masy i długości ciała dziecka są już znacznie mniejsze niż przed pierwszymi urodzinami, dzieci wciąż niezwykle intensywnie rosną. Jednocześnie zwiększa się ich ruchliwość, wszędzie ich "pełno". Roczne dziecko wykazuje zainteresowanie wszystkim, trudno utrzymać je w miejscu. Konsekwencją tego jest naturalny w tym wieku proces szczuplenia dzieci, odbierany przez wielu rodziców jako niepokojące zjawisko. Często mówią wtedy, że "mają niejadka". Tymczasem dzieci świetnie radzą sobie z sygnalizowaniem głodu i nie sposób przegapić malucha domagającego się o posiłek.

Błędnym zachowaniem jest nieprzerwane dokarmianie. Ile razy zdarzyło ci się biegać za pociechą z bananem czy jabłkiem? Stop! Skutkiem takiego postępowania jest albo silna niechęć dziecka do jedzenia lub znaczne pobudzenie apetytu mogące prowadzić do nadwagi. "Niejadka" lub "żarłoczka" najczęściej kształtują sami rodzice! Pierwszą i najważniejszą zasadą, jakiej należy przestrzegać w diecie dziecka jest regularność posiłków.

5 posiłków przede wszystkim

Roczny maluch, tak jak dorosły, powinien jadać 5 posiłków dziennie: trzy większe (śniadanie, obiad i kolację) oraz 2 mniejsze (II śniadanie i podwieczorek). Maluch w tym wieku nie potrafi jeszcze zrozumieć, czym jest czas, ale świetnie pojmuje znaczenie i kolejność regularnych czynności w ciągu dnia, w tym także posiłków. Z tego powodu tak ważne jest, aby już na tym etapie ukształtować nawyk regularnego jedzenia.

Mleko to jest to!

Mimo zwiększającego się udziału "dorosłych dań" wciąż niezwykle ważną rolę w diecie maluszka odgrywa mleko. Najnowsze zalecenia specjalistów wskazują, że mleko krowie nie jest odpowiednie dla dzieci poniżej 3. roku życia. Jeśli mama nie karmi już piersią, warto sięgnąć po mleko modyfikowane typu "junior", oznaczone cyfrą 3. Zawiera ono cenne dla rozwoju dziecka składniki odżywcze w odpowiednich proporcjach, między innymi wapń, żelazo, witaminę D, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, a także prebiotyki. Roczny maluch powinien codziennie wypijać około 500 ml mleka modyfikowanego w postaci samodzielnego posiłku lub jako składnik innych dań (np. kaszek).

Co nowego?

Menu maluszka powinno wciąż składać się z produktów i posiłków najwyższej jakości. Warto wybierać surowce ze sprawdzonego źródła lub zdać się na gotowe dania w słoiczkach, które powstają ze składników pochodzących ze ściśle kontrolowanych upraw. Drugi rok życia to czas, kiedy możemy swobodniej rozszerzać dietę o nowe składniki i dania, dając dziecku tym samym szansę na poszerzanie horyzontów kulinarnych. Nie należy przejmować się, jeśli maluch odmawia zjedzenia nowego posiłku. Nic nie dzieje się od razu! Dziecko potrzebuje czasem nawet kilkunastu prób, by polubić nieznany smak. Rodzicom pozostaje zatem konsekwentnie zachęcać malucha, aby skosztował choć "kęs". Nie warto jednak wmuszać jedzenia. Przyjdzie czas, kiedy dziecko samo zdecyduje, że dziś jest dzień "na brokuły". Musimy także zaakceptować fakt, iż nasze pociechy mają swoje upodobania, czasem odmienne od naszych. Należy dać dziecku szansę, by zjadło to, za czym rodzice nie przepadają. Być może okaże się, że to jego przysmak.

Warzywa w różnych formach

Z relacji mam wynika, iż dzieci najczęściej odmawiają jedzenia warzyw. Dzieje się tak dlatego, że niemowlęta mają wrodzone upodobanie do smaku słodkiego, które utrzymuje się przez pierwszych kilka lat życia. Warzywa w większości są zaś w smaku neutralne lub lekko gorzkie. Zadaniem rodziców jest ich "przemycanie". Jak to zrobić? Potrzeba trochę wyobraźni i kulinarnego doświadczenia. Warzywa można swobodnie podawać także w formie zup, sosów, farszów, naleśników itd. Taka postać jest znacznie lepiej akceptowana przez najmłodszych.

Dobre maniery i naśladownictwo

Pierwsze urodziny, pierwsza świeczka, przyjęcie... Drugi rok życia dziecka to świetny moment, aby nauczyć je wspólnego spożywania posiłków przy rodzinnym stole. Pamiętajmy jednak, że zarówno jeśli chodzi o kulturę jedzenia jak i nawyki żywieniowe, to dorośli stanowią przykład od naśladowania. Pytanie tylko, czego nauczymy nasze pociechy? Warto co najmniej kilka razy w tygodniu zasiadać razem z dzieckiem do stołu, stopniowo uczyć dziecko samodzielnego jedzenia i zawsze dbać o przyjemną atmosferę posiłków. Jeśli wymagamy od dziecka, żeby jadło warzywa, sami powinniśmy je mieć na talerzu. Dzieci bacznie nas obserwują i rozumieją więcej, niż nam się wydaje!

Prawidłowe żywienie rocznego dziecka wymaga od rodziców i opiekunów zaangażowania i minimum wiedzy. Z dnia na dzień poznajemy coraz lepiej dziecko i jego upodobania, przez co znacznie łatwiej jest nam zrozumieć i odpowiedzieć na jego żywieniowe potrzeby. Jednocześnie powinniśmy sprawować pełną kontrolę nad tym, co i kiedy pojawia się na jego talerzu. Każdy mądry rodzic powinien jednak zapamiętać słowa Heraklita: "Wszystko przemija prócz zmian" i być gotowym na nagłe zmiany apetytu i upodobań kulinarnych pociechy, ale właśnie na tym polega rozwój, to jest w nim najpiękniejsze!

Czego unikać w menu rocznego dziecka?

  • Dodatku soli do potraw, ale także przypraw z glutaminianem sodu oraz kostek rosołowych i zup w proszku
  • Ciężkostrawnych, tłustych dań smażonych
  • Dodatku cukru do potraw. Warto za to sięgnąć po naturalną słodycz pochodzącą ze świeżych owoców
  • Ciągłego dokarmiania
  • Podawania dziecku zbyt dużych porcji nieadekwatnych do potrzeb (roczne dziecko potrafi samo instynktownie regulować wielkość zjadanych porcji)
  • Nadmiernego dopajania malucha sokami owocowymi. To zmniejsza apetyt na stałe posiłki!
  • Pojadania przez roczne dziecko przekąsek typu chipsy, paluszki, batoniki, cukierki, ciastka.

Barbara Dąbrowska-Górska, specjalista ds. żywienia człowieka, dietetyk, Dietosfera – Poradnia Dietetyczna

GLUTEN - FAKTY I MITY

Oznaczone zgodnie

Przedstawiamy fakty i mity na temat glutenu - sprawdź, jak wprowadzać gluten do diety niemowlęcia oraz co robić, gdy okaże się, że Twoje dziecko jest uczulone na gluten.

 

Karmienie piersią zmniejsza ryzyko celiakii

FAKT. Istnieją doniesienia mówiące o możliwości zmniejszenia ryzyka zachorowania na celiakię nawet o 50% przez karmienie pokarmem kobiecym i wprowadzanie w tym czasie do diety dziecka małych dawek glutenu. Prawdopodobnie ma to związek ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia chorób infekcyjnych (bardziej korzystny skład flory bakteryjnej u dzieci karmionych mlekiem matki), jak również z właściwościami pokarmu kobiecego, który poprzez zawarte w nim substancje, zwane cytokinami, hamuje odpowiedź odpornościową.  

Odpowiednie dawkowanie glutenu ma znaczenie

FAKT. Wprowadzanie glutenu do diety dziecka powinno odbywać się stopniowo i w określonych dawkach. W 5. miesiącu życia (w przypadku dzieci karmionych piersią, natomiast w przypadku dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym – w 6. miesiącu) możemy podać raz dziennie 2–3 g kaszki glutenowej lub kleiku zbożowego glutenowego, wymieszane w 100 ml mleka kobiecego lub z przecierem jarzynowym. Należy podkreślić, że wyłączne karmienie piersią jest zalecane przez 6 miesięcy, a wprowadzanie do diety niemowlęcia glutenu nie powinno go zaburzyć – dlatego gluten można podawać wraz z pokarmem matki (wówczas pokarm matki z dodatkiem kaszki glutenowej podaje się łyżeczką).

Po rozpoczęciu wprowadzania glutenu zaleca się kontynuowanie karmienia piersią minimum przez okres 2–3 miesięcy. Zmniejsza to nie tylko ryzyko wystąpienia celiakii, ale również cukrzycy typu 1 oraz alergii na gluten. Po 2 miesiącach podawania małej ilości glutenu można zwiększyć jego dawkę do ok. 2 łyżeczek (6g) na 100 ml posiłku, a następnie można podać jeden posiłek z kaszki lub kleiku glutenowego. Trzeba jednak być czujnym i zwrócić uwagę na ewentualne wystąpienie nieprawidłowych reakcji dziecka na nowy pokarm.

Można nauczyć organizm dziecka przyswajać gluten

FAKT. Mimo iż celiakia jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, wywołaną szkodliwym działaniem glutenu – białka zawartego w otoczce zbóż takich jak pszenica, żyto, jęczmień i owies. Wydaje się, że dawka antygenu pokarmowego, w tym wypadku glutenu, spożywanego we wczesnym okresie niemowlęcym, może wpływać na rozwój tolerancji pokarmowej. Uważa się, że stopniowe wprowadzanie małych ilości glutenu do diety dziecka sprawia, że układ odpornościowy „uczy się” nie odpowiadać na tę substancję.

Gluten powoduje zaburzenia wchłaniania

FAKT. Gluten może być przyczyną alergii, nietolerancji pokarmowej lub celiakii. Pomimo długoletnich i wielostronnych badań przyczyna celiakii nie została ostatecznie ustalona. Aktualnie uważa się, że osoby z celiakią mają wadę budowy błony komórkowej enterocytów (komórki jelita odpowiedzialne za wchłanianie pokarmów), przez co jest ona „osłabiona”. Nieprawidłowa budowa tych komórek jest uwarunkowana genetycznie. Gluten, wprowadzony do „wadliwego” przewodu pokarmowego, łatwiej przenika przez ścianę jelita i wywołuje stan zapalny. Ostatecznie prowadzi do zaniku kosmków jelita, wypustek błony śluzowej, zwiększających jego powierzchnię i odpowiedzialnych za wchłanianie składników pokarmowych. Konsekwencją są zaburzenia wchłaniania. 

Dzieci uczulone na gluten nie mogą jeść żadnych zbóż

MIT. W diecie bezglutenowej bezwzględnie zabronione jest spożywanie produktów zawierających pszenicę, żyto, jęczmień i owies, a także pszenżyto i orkisz oraz wszelkich wyrobów z ich dodatkiem. Produktami naturalnie bezglutenowymi są: proso, amarantus, kukurydza, ryż, ziemniaki, soja, gryka, tapioka, maniok, soczewica, fasola, sago, sorgo i wszystkie ich przetwory, oraz orzechy, mięso, owoce i warzywa. Za bezglutenowe uznaje się również produkty, w których według ustaleń Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zawartość glutenu nie przekracza 20 ppm (20 mg na kg) i oznacza się je międzynarodowym znakiem przekreślonego kłosa. Jeśli płatki ryżowe lub kukurydziane zawierają słód jęczmienny, są również zabronione w diecie bezglutenowej.

Produkty glutenowe należy zacząć podawać dziecku jak najpóźniej

MIT. Część wyników badań naukowych z ostatnich lat dotyczących profilaktyki celiakii sugeruje, że prawdopodobnie korzystniejsze jest wprowadzanie glutenu do diety pod koniec pierwszego półrocza życia niż od 10. miesiąca życia. Ryzyko uczulenia na pokarm maleje, gdy pierwsze miesiące podawania glutenu przypadają jeszcze podczas karmienia piersią. W nowych zaleceniach dotyczących żywienia niemowląt przewiduje się możliwość wprowadzenia glutenu do diety już od 5. miesiąca (ale nie później niż w 6. miesiącu) u niemowląt karmionych mlekiem matki i w 6. miesiącu u niemowląt karmionych mlekiem modyfikowanym. Należy natomiast unikać wprowadzania glutenu przed 4. miesiącem życia. 

   
 dr n. med. Alicja Karney, Instytut Matki i Dziecka

 

Pierwszy rok życia to bardzo burzliwy i dynamiczny okres w rozwoju dziecka. Właściwie z dnia na dzień nasza pociecha osiąga kolejne małe i większe sukcesy na drodze do dorosłości. Podobnie jest z nauką jedzenia, choć pierwsze półrocze wydawać się może nieco monotonne.

 

W brzuchu mamy

Najistotniejszą rolę w zdobywaniu umiejętności jedzenia odgrywa narząd żucia. Składa się on z jamy ustnej i wszystkiego, co się w niej znajduje, a więc zębów, dziąseł, języka, kości szczęki i żuchwy.

Prawidłowy rozwój narządu żucia ma ogromny wpływ nie tylko na naukę jedzenia, ale także na rozwój mowy, a nawet wygląd twarzy. Malec uczy się z niego korzystać już od samego początku – już przełykanie wód płodowych i ssanie własnej rączki mają wpływ na prawidłowe kształtowanie jego budowy i funkcji.

Nauka od pierwszych chwil

Prawdziwa nauka przychodzi tuż po urodzeniu, kiedy maleństwo je po raz pierwszy. Okazuje się, że ssanie piersi, poza powszechnie znanymi zaletami karmienia naturalnego, jest korzystniejsze również ze względu na bardziej wszechstronne stymulowanie prawidłowego rozwoju narządu żucia. Ważną rolę odgrywa tu praca mięśni w trakcie ssania piersi, a także pozycja ciała dziecka. Picie mleka z butelki może utrwalać charakterystyczne dla niemowlęcia cofnięcie bródki, które, gdy utrzymuje się zbyt długo, niekorzystnie wpływa na dalszy rozwój.

Pierwsza łyżeczka – pierwszy protest

Mamy zwykle nie mogą doczekać się, kiedy ich skarb będzie na tyle duży, żeby można było podawać mu bardziej urozmaicone posiłki. Niestety zazwyczaj na pierwszy posiłek stały – zwykle owocowy lub marchewkowy przecier – maluch reaguje protestem. Okazuje się, że jedzenie dania o gładkiej konsystencji sprawia kłopoty. Umiejętność zjadania z łyżeczki pojawia się około 6. miesiąca życia, a opanowanie tej nowej sztuki zajmuje trochę czasu.

Technika jedzenia

Kiedy decydujemy się na rozszerzenie diety, konieczne jest zapoznanie dziecka z nową techniką jedzenia. Karmiąc łyżeczką pozwólmy dziecku samodzielnie zgarniać wargami jedzenie. Jest to możliwe, kiedy wkładamy łyżeczkę poziomo do buzi i tak samo ją wyjmujemy. Ważne jest również, by maluszek pozostawał w pozycji półsiedzącej lub siedzącej – leżące płasko dziecko mogłoby się zakrztusić.

Próba za próbą

Jeżeli maluch wypycha łyżeczkę językiem, to znak, że jeszcze nie jest gotowy. Nie należy się jednak poddawać, choć pierwsze posiłki z łyżeczką w roli głównej mogą budzić frustrację mamy. Najczęściej zawartość miseczki znajduje się wszędzie, tylko nie w brzuszku dziecka. Natomiast niekorzystnym – z punktu widzenia rozwoju małego człowieka – jest podawanie zupek czy przecierów z butelki przez smoczek z dużą dziurką. Może to opóźniać, a nawet zaburzać prawidłowe kształtowanie narządu żucia, a co za tym idzie, także zgryzu.

Podnosimy poprzeczkę

Kiedy niemowlę opanowało już umiejętność jedzenia dań o kremowej konsystencji, najwyższy czas podwyższyć poprzeczkę. Czas rozpocząć przymiarki do gryzienia i żucia. Zwykle maluszek ma już wtedy przynajmniej 4 ząbki. Można wtedy zaproponować mu dania, w których pojawią się miękkie, łatwe do rozdrobnienia grudki. Zazwyczaj dzieci są gotowe na takie wyzwania około 8.–9. miesiąca.

Czas rozpocząć samodzielne jedzenie!

To również czas na początek nauki samodzielnego jedzenia. Możemy malcowi dać do rączki miękki kawałek owocu (np. dojrzałego banana czy brzoskwini), ugotowanego warzywa (np. brokuł, marchewka) lub ryżową bądź kukurydzianą chrupkę, która sama rozpuści się w buzi. Jego pierwsze ząbki służą mu wtedy do odcinania kawałeczków, a język i dziąsła zajmują się dalszym rozdrabnianiem kęsów. Aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo, musi stabilnie siedzieć, samodzielnie lub w foteliku.

Chrupiący deser

Z upływem czasu maluszek coraz lepiej będzie radził sobie z gryzieniem. Zadaniem mamy jest stopniowe zwiększanie „stopnia trudności” potraw. Obiadki lepiej wówczas rozgniatać widelcem. A po obiadku możemy zaproponować dziecku niemowlęcy herbatnik do pochrupania (zwykle ok. 10. miesiąca życia). To, co chcemy osiągnąć, to umiejętność jedzenia lekkostrawnych „dorosłych” potraw po ukończeniu 1. roku życia – kanapeczek z miękkiego chleba, pulpecików, kluseczek, ryżu i kaszy.

Czego Jaś się nie nauczy...

To, jak szybko dziecko nauczy się sprawnie gryźć i połykać, zależy w dużej mierze także od nas i od posiłków, które będziemy mu serwować. W grupach trzylatków zdarzają się niejadki, które odmawiają jedzenia przedszkolnych posiłków. Niektóre z tych maluchów praktycznie nie umieją gryźć, dlatego taki posiłek jest dla nich źródłem ogromnego stresu.

W trudniejszych przypadkach konieczna może okazać się konsultacja logopedy i profesjonalny trening gryzienia. Takiej sytuacji można uniknąć, przyzwyczajając niemowlę do radzenia sobie z przeciwnościami w dziecięcej miseczce.

Rola mamy

Każdy malec rozwija się inaczej, w swoim własnym rytmie. Zadaniem mamy jest wspomaganie i stymulowanie tego rozwoju. Wymaga to oczywiście nakładu pracy, energii i czasu, ale to opłacalna inwestycja w przyszłość dziecka.

 

 

Lek. med. Julita Latka-Grot, specjalista neonatologii
Klinika Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Warszawie

 

DIETA DWULATKA

Oznaczone zgodnie

 

Według opinii specjalistów, sposób odżywania w pierwszych latach życia ma duży wpływ na dalszy rozwój dziecka. Za równie istotne uważane jest kształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych – te pozostają na całe życie.


Bogactwo składników

Skomponowanie odpowiednich posiłków dla dwulatka staje się trudniejsze, ponieważ dzieci w tym wieku mają już indywidualne preferencje żywieniowe i swoje kaprysy. Także zapotrzebowanie dwulatków na różnorodne składniki odżywcze jest coraz większe. Dieta dwuletniego dziecka powinna być bogata we wszystkie składniki pokarmowe dobrane w odpowiednich dla jego wieku proporcjach. W dobrze zbilansowanej diecie malucha nie może zabraknąć błonnika, żelaza, białka, wapnia, witaminy D i jodu, należy natomiast ograniczać spożycie tłuszczów zwierzęcych, cukru oraz soli.

Dziecko to nie mały dorosły!

Dwulatek uważnie obserwuje i naśladuje dorosłych, także przy stole. Chętnie sięga po „dorosłe” dania, które stanowią dla niego nie lada pokusę, szczególnie, że rodzice często zapominają, że dwuletnie dziecko to nie mały dorosły. Układ pokarmowy dwulatka nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Zapotrzebowanie na energię, witaminy czy składniki mineralne małych dzieci różni się znacznie od potrzeb osoby dorosłej.

Mleko dla dwulatka

Zgodnie z zaleceniami specjalistów do spraw żywienia, dzieci do ukończenia 3. roku życia powinny dostawać mleko modyfikowane, ponieważ skład naturalnego mleka krowiego jest nieodpowiedni dla organizmu dziecka, które nie ukończyło 36. miesiąca życia. Specyficznym potrzebom żywieniowym dwulatków odpowiada mleko modyfikowane oznaczone liczbą „4”, np. Bebiko Junior 4 i Bebiko Junior 4R.

Kolorowo = ciekawie

Posiłek dla dwulatka powinien być dla niego czymś ciekawym, przyciągającym uwagę. Zadbajmy wiec, aby dania były kolorowe. Łatwiej przyciągniemy wtedy uwagę malucha, a jemu samemu jedzenie wyda się bardziej apetyczne i chętniej zje posiłek. Naleśniki przybrane kolorowo truskawkami, uśmiechnięta kanapka czy twarożek najeżony szczypiorkiem pobudzą wyobraźnię i posiłek stanie się świetną zabawą zarówno dla mamy, jak i dziecka.

Słodkie? Tak, ale bez dosładzania

Dziecko rodzi się z naturalną preferencją słodkiego smaku i bardzo łatwo przyzwyczaić je do słodkiego jedzenia. Należy jednak pamiętać, że przyzwyczajonemu do słodkości maluchowi trudno będzie zaakceptować później naturalny smak warzyw, owoców i innych nieprzetworzonych produktów. Słodkie posiłki, przekąski i napoje, po które chętnie sięgnie dwulatek, szybko zaspokajają pierwszy głód, przez co dziecko traci apetyt i nie zjada wartościowych posiłków. Dostarczając dziecku tzw. „pustych kalorii”, czyli produktów, w których oprócz cukru nie znajdziemy innych składników odżywczych, witamin i minerałów, możemy przyczynić się do nadmiernego przybierania na wadze, próchnicy i  powstania niedoborów cennych mikroskładników. Dlatego warto wybierać produkty naturalnie słodkie – soczyste, dojrzałe owoce lub 100% soki i musy owocowe.

Zdrowa różnorodność

Dwulatek ma już swoje preferowane smaki, do tego potrafi się ich uparcie trzymać. Warto jednak eksperymentować i zachęcać dziecko do próbowania nowości, wprowadzając do jego diety nieznane wcześniej smaki i produkty. Im więcej smaków pozna dziecko, tym chętniej będzie w przyszłości sięgało po nowości, dbając tym samym o urozmaicona dietę.

 

Źródło wiadomości: Bilans Dwulatka

Z kolejnej odsłony porad pediatry, dra Piotra Kędziory, dowiecie się między innymi, co robić w przypadku kolki, biegunki, nietolerancji glutenu lub laktozy.

 

  • Jaki sposób na kolkę jest najbardziej skuteczny?

Kolka niemowlęca zgodnie z definicją jest to nadmierny, nie dający się uspokoić krzyk u poza tym zdrowego niemowlęcia (trwa co najmniej 3 godziny dziennie, powtarza się co najmniej 3 x w tygodniu, w ciągu minimum 3 tygodni).                                                                                                  

Tak naprawdę nie ma w 100% skutecznego sposobu walki z tym problemem. Możemy oczywiście zastosować odpowiednią dietę u mamy, masaż brzuszka zgodnie ze wskazówkami zegara, kompresy rozgrzewające na brzuch, podać preparaty przeciwwzdęciowe (Esputicon, Espumisan, Infacol, Subsimplex - sprowadzany z Niemiec - podobny skład do Infacolu, ale większe stężenie substancji czynnej), czopki glicerynowe, Viburcol comp., odgazowanie dziecka poprzez założenie hegaru (suchej rurki/cewnika do odbytnicy - dostępne w aptece).

Metodą często stosowaną przez rodziców jest "metoda suszarki” - powiew ciepłego powietrza na brzuszek + szum, bo tak naprawdę, przy prawdziwej kolce, chwytamy się wszystkich metod.

Jedną z metod wspomagających jest stosowanie probiotyku i debridatu (wpływa na motorykę przewodu pokarmowego). W ostateczności zmuszeni jesteśmy do podania leków przeciwbólowych, a w sytuacjach skrajnych nawet luminalu.

  • Czego unikać w diecie niemowlęcia?

Wszystko zależy od tego czy są jakieś pokarmy, na które dziecko jest uczulone. Stosujemy pokarmy zgodnie z kalendarzem żywienia. Zakładając jednak, że mamy do czynienia ze zdrowym maluchem bez wywiadu alergicznego.

Należy unikać do pierwszego roku życia: cytrusów, słodyczy, czekolady, orzeszków (całe orzechy, jak i ich kawałki można podawać dzieciom po 4 roku życia ze względu na ryzyko zakrztuszenia i dostania się do oskrzeli). Pamiętamy o nie dawaniu grzybów dzieciom w każdym wieku oraz ostrożnie z owocami morza. Unikamy pokarmów doprawianych, ostrych, słonych i ciężkostrawnych.

 

  • Jak poradzić sobie z nietolerancją glutenu?

Nietolerancja glutenu, czyli celiakia jest chorobą uwarunkowaną genetycznie i jest to choroba na całe życie. Podejrzenie tej choroby, wysunięte po próbie prowokacji glutenem, musi być zawsze weryfikowane przez gastroenterologa poprzez wykonanie badań specjalistycznych (między innymi przeciwciał przeciw rąbkowi szczoteczkowemu, endoskopii).

Pacjenci z rozpoznaną celiakią muszą pozostawać na diecie bezglutenowej (bez zbóż europejskich) - pozostaje ryż i mąka kukurydziana. Są specjalne sklepy z żywnością bezglutenową (na opakowaniu przekreślony kłos). Musimy jednak pamiętać, że większość produktów ma domieszkę mąki zbóż, jak choćby lubiane przez dzieci parówki. W pewnych przypadkach specjalista gastrolog dopuszcza niewielką ilość glutenu w diecie w zależności od postaci choroby.

  • Jak postępować z dzieckiem z biegunką?

Wszystkie noworodki i małe niemowlaki do 6 miesiąca życia z ostrą biegunką wymagają najczęściej hospitalizacji ze względu na duże ryzyko szybkiego odwodnienia. Większe niemowlaki możemy starać się leczyć w warunkach domowych. Najważniejsze jest nawodnienie - czy gospodarka wodno-elektrolitowa się bilansuje.

Staramy się poić dziecko często w małych ilościach (woda przegotowana, rumianek, szałwia, herbatka dla niemowląt), staramy się podawać elektrolity do picia (np. Electrolit, Orsalit, Floridral). Należy zastosować dietę lekkostrawną/biegunkową (bez surowych owoców i warzyw - bezresztkową). Najlepiej podać kleik ryżowy, marchwiankę, suszone jagody, sucharki, chrupki kukurydziane, jasne pieczywo bez skórki.

Ważne są probiotyki (Enterol, Dicoflor, Lacidofil, Lacidobaby, Acidolac, Linex i inne). Większość biegunek jest o etiologii wirusowej, a antybiotyk ani sulfonamid nie jest przydatny. Problem jest kiedy dziecko wymiotuje, wtedy uzyskanie zrównoważonego bilansu jest trudne i trzeba poprosić o ocenę lekarza.

  • Nietolerancja laktozy

Laktoza jest dwucukrem zawartym w mleku ssaków. Niewielka część rasy kaukaskiej ma problemy z tolerancją tego cukru. Może objawiać się to bólami i wzdęciami brzucha lub biegunką.

U dzieci z nietolerancją laktozy należy zastosować dietę niskolaktozową (mleko z obniżoną zawartością laktozy np.: Enfamil 0 lak lub preparat mlekozastępczy, w  którym jest bardzo niska zawartośc laktozy, np. Nutramigen.

PRZEPIS NA...

Oznaczone zgodnie

Zapoznaj się z kilkoma prostymi receptami na zdrowy posiłek dla Twojego maluszka

CO ZROBIĆ Z NIEJADKIEM?

Oznaczone zgodnie

Dziecko, które odmawia jedzenia oznacza zazwyczaj duży problem dla rodziców. Nie ma nic gorszego, niż nasza matczyna świadomość, że dziecko się nie najada, idzie głodne spać lub, co gorsza, dzieje się z nim coś złego, skoro wciąż nie chce jeść.

Martwimy się zwłaszcza o takie konsekwencje "niejedzenia", jak anemia, spadek odporności, słabe kości i cała masa innych okropnych chorób. Nie zamierzamy bagatelizować problemu, ani wmawiać Wam, że "jak dziecko zgłodnieje, to zje", bo ma instynkt samozachowawczy. Niestety, czasem takie niejedzenie rzeczywiście pociąga za sobą anemię, więc trzeba być czujnym, a niejadek musi być częściej badany przez specjalistę.

Podobno nie ma niezawodnych sposobów na niejadka, bo gdyby były, problem by nie istniał. A istnieje często i co gorsza, może pojawić się z dnia na dzień. Niektóre dzieci od urodzenia nie wykazują wielkiego zainteresowania jedzeniem, a niektóre, dotąd uwielbiające kaszki, mięska i owoce, nagle przestają jeść.

Prezentujemy sposoby matek, które często okazują się skuteczne. Może nie zrobią z niejadka "pulchnego pączusia", ale sprawią, że dziecko przestanie reagować histerią na jedzenie, a Tobie zaoszczędzą nerwów. Bo spokój matki jest najważniejszy, zwłaszcza dla dziecka, chociaż trudno go zachować, gdy cały dzień myślimy tylko o tym, jak przechytrzyć malucha i włożyć mu do buzi kolejny kęs...

1. Czasem problemem jest to, że dziecku proponuje się posiłki zbyt często, bo "kiedyś jadało, co dwie godziny". Nawyki i potrzeby żywieniowe się zmieniają, obserwujmy stale dziecko, może rzeczywiście ma mniejszy apetyt (tak, jak czasem my) i nie musi jeść tak często? Dajmy mu jedzenie, gdy zrobi się głodne, a jeśli taki moment wydaje się nigdy nie nadejść, przez kilka dni spróbujmy nie podsuwac dziecku jedzenia do czasu, aż samo zainteresuje się posiłkiem.

2. Pamiętaj, że im dziecko starsze, tym bardziej jego menu i zwyczaje żywieniowe zaczynają przypominać nawyki dorosłych. Często mamy zbyt długo utrzymują zwyczaj karmienia dziecka co 3 godziny. Czasem wystarczy, zamiast kolejnego pełnego posiłku, podać tylko jabłko lub banana.

3. Jedna z naszych rodzimych dietetyczek powiedziała kiedyś, że obecnie polskie dzieci nie znają uczucia głodu. W pewnym sensie jest to bardzo dobre zjawisko; z drugiej jednak strony dajmy dziecku czasem zgłodnieć. Nadgorliwe mamy wciąż częstują dzieci przekąskami, chrupkami, soczkami, deserkami, owocami, a gdy przychodzi pora obiadu, martwią się, że dziecko nie je. Może za często podjada między posiłkami?

4. Staraj się urozmaicać dietę dziecka. Jeśli wciąż je tę samą zupę lub kaszkę, nic dziwnego, że odmawia posiłu - może mu się przejadło? Inna sprawa, jeśli dziecko akceptuje właśnie tylko jedno lub dwa dania. Czy warto wtedy eksperymentować z innymi? Zawsze warto podać dziecku coś innego i wartościowego. Może zachęcisz je ciekawym sposobem podania potrawy, może uda Ci się włączyć dziecko do przygotowania posiłku, np. kolorowych kanapek lub sałatki warzywnej? Ciekawe przepisy znajdziesz TUTAJ.

5. Nie dawaj dziecku na siłę tego, czego nie lubi. Jeśli nie chce jeść mięsa, nie zmuszaj go. Zaproponuj mu zamiast tego deilkatną wędlinę lub rybę. Dużo walorów odżywczych mają warzywa, może tym przekonasz dziecko? Często sprawdza się sposób na przeczekanie i powrócenie do niechcianej potrawy. Jeśli dziecko kilka dni z rzędu odmawia jedzenia pulpetów lub kaszki, odpuść i przeczekaj tydzień, a nawet miesiąc. Zazwyczaj przy kolejnej próbie już się udaje.

6. Pamiętaj, aby nie poić dziecka przed ani w trakcie posiłku. Kiedy brzuszek jest już pełny, niewiele więcej się tam zmieści. Niech maluch pije po obiedzie. 

7. Pewnie pojawią się głosy, że to niepedagogiczne, ale często pomaga oglądanie bajek w TV. Oczywiście czas jedzenia powinien być przeznaczony wyłącznie na jedzenie, ale co zrobić, jeśli dziecko je tylko wówczas, gdy ogląda Świat Elmo? Nie bądźmy na siłę idealnymi rodzicami, w końcu ważniejsze jest to, żeby dziecko zjadło, a ze złymi nawykami rozprawimy się później.

8. Pozwól dziecku na samodzielne jedzenie. Nawet, jeśli wszystko chce brać w dłoń i oglądać z czterech stron, nie trać cierpliwości. W końcu samodzielne jedzenie jest takie ekscytujące i tak fajnie można się przy tym wybrudzić.

9. Włącz dziecko do wspólnych rodzinnych posiłków. Może samotne jedzenie wydaje mu się nudne i też chce jeść razem z mamusią i tatusiem?

10. I w miarę możliwości nie okazuj dziecku zniecierpliwienia - Twój nastrój na pewno mu się udzieli. Spróbuj podejść do kwestii jedzenia spokojnie, opowiedz dziecku jakąś ciekawą historię - może gdy się nią zainteresuje, buzia sama się otworzy?

 

To tylko kilka ze sposobów, które mogą się sprawdzić u Was, gdy macie w domu niejadka. Jeśli jednak na Wasze dziecko podziałało coś zupełnie innego, piszcie na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Piszcie też, jeśli Wasz niejadek nie akceptuje żadnej z powyższych metod. Zastanowimy się wspólnie ze specjalistami, co dalej.

 

Autor: Dalia Ghazal - Szczygłowska

Na Wasze kolejne pytania dotyczące karmienia naturalnego odpowiada Magda Słomkowska z Centrum dla Mamy:

U każdej kobieta bezpośrednio po porodzie (czasami nawet trochę wcześniej) w piersiach pojawia się pierwszy pokarm - siara. Jest ona produkowana w bardzo małych ilościach. Między 2 a 6 dobą po porodzie rozpoczyna się produkcja mleka przejściowego, którego jest zdecydowanie więcej niż siary, tyle, że noworodek nie jest w stanie tego wszystkiego zjeść. - radzi Magda Słomkowska z łódzkiego Centrum dla Mamy

poprz.12345678910nast.
Strona 5 z 14
:

Najczęściej czytane

Społeczność

demo