Jesteś tutaj: StartCzytelniaROZMOWA Z PIERWSZĄ DAMĄ RP ANNĄ KOMOROWSKĄ

Wyszukiwarka

Wspierają

Reklamy

 

 

 

 

 

 

ROZMOWA Z PIERWSZĄ DAMĄ RP ANNĄ KOMOROWSKĄ

Na pytania naszego portalu zgodziła się odpowiedzieć Małżonka Prezydenta RP, Pani Anna Komorowska.

  • Pani Prezydentowo, jak ocenia Pani obecną politykę prorodzinną naszego kraju – statystyki są nieubłagane – rodzi się nas coraz mniej…

Moim zdaniem aktualnie w Polsce pojawia się coraz więcej rozwiązań prawnych oraz inicjatyw, które zachęcają młode osoby do posiadania potomstwa. W kwestii polityki rodzinnej dużo już zostało zrobione, ale jeszcze więcej pozostało do zrobienia, dlatego każda inicjatywa, która rodzinę wzmacnia, jest potrzebna.

Ważne jest zapewnienie kobietom poczucia bezpieczeństwa, że po urodzeniu dziecka będą mogły wrócić do pracy, stąd też niezwykle istotne są rozwiązania, które gwarantuje tzw. ustawa żłobkowa. W swej działalności staram się wspierać działania, które służą aktywizacji młodych mam (m.in. objęłam patronatem konkurs „Firma Przyjazna Mamie”) oraz wspierają rodziny wielodzietne (gorąco popieram inicjatywę Karta Dużej Rodziny).

  • Kilkanaście, kilkadziesiąt lat wstecz żyło się rzeczywiście trudno – borykaliśmy się z problemami na każdym kroku, nawet przy codziennych zakupach, a mimo to rodziło się znacznie więcej dzieci – Państwa rodzina jest tego najlepszym przykładem. Jak Pani uważa, dlaczego sytuacja zmieniła się aż tak diametralnie?

Pytanie o przyczyny mniejszej liczby urodzeń w Polsce jest pytaniem, które powinno być skierowane do socjologów, gdyż posiadają oni niezbędną widzę i doświadczenie potrzebne do analizowania zjawisk społecznych. Potrafiliby wskazać, jakie są główne czynniki wpływające na to, iż w Polsce rodzi się mniej dzieci.

Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, dlaczego dziś młodym ludziom trudniej podjąć decyzję o założeniu rodziny. Dla niektórych są to kwestie finansowe, dla innych zdrowotne, inni po prostu świadomie decydują się na inny styl życia. Jakąkolwiek decyzję podejmują ważne jest by zdawali sobie sprawę z konsekwencji oraz by byli stanowczy w swoich decyzjach.

  • Czy kiedykolwiek wychowując dzieci, czuła Pani, że poświęca Pani swoją karierę i własne zainteresowania, że ignoruje Pani swoje potrzeby? Jaki miała Pani do tego stosunek wówczas, a jak Pani patrzy na to z obecnej perspektywy?

Posiadanie pięciorga dzieci było świadomą decyzją, moją i mojego męża. Nigdy nie traktowałam wychowania dzieci jako poświęcenia, nigdy też nie uważałam, że muszę zrezygnować z własnych pasji czy kariery zawodowej. Kiedy zdecydowaliśmy się na posiadanie wielodzietnej rodziny, wiedzieliśmy jakie to pociągnie za sobą konsekwencje.

Znam wiele osób, które i dziś decydują się na posiadanie wielodzietnej rodziny. Dobrze, że prawo daje możliwość wyboru np. tego, które z rodziców będzie się opiekować dziećmi, które będzie pracować. Niezwykle cenne są inicjatywy, które wspierają rodziny wielodzietne tj. Karta Dużej Rodziny, umożliwiająca zniżki w środkach komunikacji, placówkach kultury, sportu i rekreacji.

  • Proszę opowiedzieć nieco o swojej działalności charytatywnej, o akcjach, w które się Pani angażuje jako Pierwsza Dama, a które mogą być najbardziej interesujące z punktu widzenia naszych czytelniczek?

Wspieram rodziny, w szczególności rodziny zastępcze, które stwarzają osieroconym dzieciom szanse na normalne życie w cieple i miłości. Z wielką satysfakcją popieram działania służące propagowaniu rodzicielstwa zastępczego, jak choćby kampania rekrutacyjna na rodziny zastępcze, organizowana przez Ośrodek Wsparcia Rodzinnej Opieki Zastępczej PORT, czy też inicjatywa Fundacji „Przyjaciółka”.

Zawsze chętnie angażuję się w akcje, które służą aktywizacji kobiet, tak by jako matki i osoby pracujące czuły się pewniej i miały równe szanse rozwoju (wspieram rozwiązania proponowane przez tzw. ustawę żłobkową, objęłam patronatem konkurs „Firma Przyjazna Mamie”). Spotykam się z młodymi, aktywnymi kobietami i wspieram ich działania na wielu płaszczyznach życia rodzinnego i zawodowego (m.in. uczestniczyłam w III Europejskim Kongresie Kobiet, w konferencji „Kobieta Aktywna” w Rzeszowie, spotkałam się z przedstawicielkami projektu „Women’s Network”). Aktywnie wspieram udział kobiet w wyborach, w zeszłym roku spotkałam się z paniami przed wyborami samorządowymi, w tym roku wspieram inicjatywę „Kobieta na Wybory”. Zwróciłam się do kobiet, by te namówiły swoje przyjaciółki, znajome, sąsiadki do głosowania 9 października, a te, którym uda się zachęcić jak największą liczbę osób zapraszam do Belwederu na spotkanie pod hasłem „Idę na Wybory”.

  • Jaką jest Pani babcią – na pewno zakochaną w swoich wnukach – ale czy typową, troskliwą, momentami nadopiekuńczą i gotową poświęcić całą siebie dla wnuków, czy nowoczesną, niezależną, która kocha wnuki, ale jednocześnie wciąż stawia na siebie?

Kocham swoje wnuki i bardzo żałuję, że mam dla nich tak mało czasu. Mimo wielu obowiązków zawodowych staram się jednak spędzać z nimi każdą wolną chwilę. Jednakże kwestie wychowania wnuków pozostawiam ich rodzicom, nie jestem nadopiekuńczą babcią, tak jak nie byłam nadopiekuńczą matką.

Uważam, że zarówno rodzice jak i dziadkowie nie powinni całkowicie zatracać się w wychowaniu dzieci. Zawsze powinny też stawiać na siebie, na swój rozwój, na realizację swoich planów, gdyż tylko człowiek, który ma poczucie własnej wartości będzie w stanie dać dzieciom to, co najcenniejsze i najwartościowsze.

  • Co poradziłaby Pani przyszłym mamom oraz tym, które zostały nimi niedawno – Pani, matka pięciorga dzieci? Co Pani uważa za najważniejsze z perspektywy swojego macierzyństwa?

Młodzi rodzice powinni zawsze traktować swoje dzieci jako pełnoprawnych członków rodziny. Powinni wychowywać je w przeświadczeniu, że świat jest dla nich przyjazny i tak by umiały znaleźć swoje szczęście w życiu. Rodzice powinni rozwijać w dziecku poczucie własnej wartości, dlatego też powinni je otoczyć „parasolem” a nie „kloszem” bezpieczeństwa. Niezwykle ważne w wychowaniu jest to by świadomie podejmować decyzje i liczyć się z ich konsekwencjami. Istotne jest to, by skupiając się na dzieciach nie zapominać o sobie, gdyż tylko zrealizowany,  szczęśliwy i pełen energii rodzic jest w stanie zbudować dobre, przyjacielskie relacje ze swoim dzieckiem.

  • Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała: Dalia Ghazal-Szczygłowska.

Zdjęcia: Wojciech Grzędziński/KPRP oraz Eliza Radzikowska/KPRP.

Ostatnia modyfikacja poniedziałek, 07 wrzesień 2015 21:12
Oceń artykuł
(4 głosy)
:

Najczęściej czytane

Społeczność

demo